top of page
  • LinkedIn
  • TikTok
  • Instagram
  • Facebook
Szukaj

Zamiast "a piesek zaszczepiony" będzie: "a piesek zaczipowany?"

  • Zdjęcie autora: Beniamin Kołodziej
    Beniamin Kołodziej
  • 22 cze
  • 4 minut(y) czytania

Przez lata wyglądało to podobnie. Pies miał imię, miskę, ulubiony fotel, którego oczywiście „nie wolno mu było zajmować”, i właściciela. Czasem miał też chip. Czasem nie miał. Czasem był wpisany do jakiejś lokalnej bazy danych. Czasem do kilku. Czasem do żadnej.


Państwo postanowiło jednak uporządkować ten zwierzęcy chaos.


Od 2028 roku w Polsce zacznie funkcjonować Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów, czyli KROPiK. Brzmi nieco jak imię sympatycznego kundelka, ale w rzeczywistości będzie to centralna baza danych prowadzona przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jej celem jest przede wszystkim ograniczenie bezdomności zwierząt, łatwiejsze odnajdywanie właścicieli zagubionych psów i kotów oraz skuteczniejsza kontrola obowiązkowych szczepień przeciwko wściekliźnie.

Czy jest to rewolucja? Tak.

Czy oznacza koniec anonimowości czworonogów? W dużej mierze również tak.


Kogo obejmie nowy obowiązek?


Jeżeli jesteś właścicielem psa albo kota, ustawa dotyczy właśnie Ciebie.

Obowiązkowemu oznakowaniu i rejestracji będą podlegały zarówno psy, jak i koty. W przypadku psów obowiązek trzeba będzie wykonać najpóźniej do dnia pierwszego szczepienia przeciwko wściekliźnie. W przypadku kotów – do ukończenia trzeciego miesiąca życia. Jeżeli jednak wcześniej dojdzie do sprzedaży lub darowizny zwierzęcia, obowiązek należy wykonać jeszcze przed przeniesieniem własności.

Obowiązek obejmie również zwierzęta przebywające w schroniskach oraz domach tymczasowych. Co więcej, ustawa przewiduje także zasady rejestrowania zwierząt przywożonych do Polski z zagranicy.

W praktyce oznacza to, że stopniowo każdy legalnie utrzymywany pies i niemal każdy kot będą posiadały swój cyfrowy odpowiednik w państwowym rejestrze.


Czym właściwie jest oznakowanie?


Nie chodzi o tatuaż, obrożę ani wygrawerowaną adresówkę.

Oznakowanie oznacza wszczepienie zwierzęciu transpondera, czyli popularnego mikrochipa. Zabieg wykonuje lekarz weterynarii albo technik weterynarii działający w zakładzie leczniczym dla zwierząt. Chip musi spełniać określone normy techniczne i umożliwiać odczyt danych odpowiednim czytnikiem.

Sam chip to jednak dopiero początek.

Prawdziwe znaczenie ma jego powiązanie z centralnym rejestrem.


Jakie dane trafią do KROPiK?


Jeżeli ktoś wyobrażał sobie, że w bazie znajdzie się wyłącznie numer chipa, będzie rozczarowany.

W rejestrze znajdą się między innymi:

  • numer transpondera,

  • imię zwierzęcia,

  • rasa,

  • umaszczenie,

  • płeć,

  • data urodzenia,

  • dane właściciela,

  • adres zamieszkania,

  • numer telefonu,

  • adres e-mail,

  • numer PESEL,

  • informacje o szczepieniach przeciwko wściekliźnie,

  • dane dotyczące paszportu zwierzęcia,

  • informacje o sterylizacji lub kastracji,

  • informacje o śmierci zwierzęcia,

  • oznaczenie, że zwierzę uciekło lub się zagubiło.

Krótko mówiąc – państwo będzie wiedziało nie tylko, że istnieje pies o imieniu Burek, ale również gdzie mieszka, kto za niego odpowiada i kiedy ostatnio był szczepiony.


KROPiK w mObywatelu


Tak, również tutaj pojawi się mObywatel.

Właściciel będzie mógł uzyskać dostęp do danych swojego psa lub kota bezpośrednio w aplikacji. Ustawa przewiduje także możliwość aktualizowania części informacji oraz otrzymywania przypomnień o zbliżającym się terminie szczepienia przeciwko wściekliźnie.

Innymi słowy, obok dowodu osobistego, prawa jazdy i recept może pojawić się także cyfrowa karta naszego czworonożnego współlokatora.


Weterynarz stanie się urzędnikiem od psa?


Nie do końca, ale jego rola znacząco wzrośnie.

To właśnie lekarze weterynarii będą dokonywali rejestracji zwierząt, aktualizowali dane dotyczące szczepień, wydanych paszportów, sterylizacji, a w określonych sytuacjach również śmierci zwierzęcia.

Co więcej, weterynarz, który zauważy, że zwierzę nie zostało oznakowane lub zarejestrowane zgodnie z ustawą, ma obowiązek pouczyć właściciela o ciążącym na nim obowiązku.

Gabinet weterynaryjny stanie się więc jednym z głównych punktów funkcjonowania całego systemu.


Kto będzie mógł zaglądać do rejestru?


Lista jest dłuższa, niż mogłoby się wydawać.

Dostęp do danych uzyskają między innymi gminy, Policja, Straż Graniczna, straże miejskie, Inspekcja Weterynaryjna, prokuratura oraz sądy. Będą mogły wykorzystywać te informacje do realizacji swoich ustawowych zadań oraz do ustalania właścicieli zwierząt.

Jeżeli więc pies postanowi samodzielnie zwiedzać okolicę, identyfikacja właściciela ma być znacznie prostsza niż obecnie.


Kontrole? Tak, i to całkiem realne


Nowa ustawa nie ogranicza się do stworzenia bazy danych.

Przewiduje również mechanizmy kontrolne.

Kontrole będą mogli przeprowadzać przedstawiciele Inspekcji Weterynaryjnej, Policji oraz straży gminnych i miejskich. W gminach bez straży miejskiej uprawnienia takie otrzyma również wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Kontrolujący będą mogli legitymować osoby, odczytywać numery chipów i porównywać je z danymi znajdującymi się w KROPiK.

Ustawa idzie nawet dalej.

Wójt może wezwać mieszkańca do złożenia deklaracji dotyczącej liczby posiadanych psów i kotów. Jeżeli deklaracja będzie budziła wątpliwości, sprawa może trafić do Policji lub straży miejskiej.

Brzmi trochę jak spis powszechny, ale tym razem prowadzony wśród zwierząt.


A co, jeśli ktoś zignoruje nowe przepisy?


Najbardziej odczuwalną konsekwencją będzie praktyczny zakaz legalnego obrotu zwierzętami.

Ustawa zakazuje sprzedaży, nabywania oraz wydawania ze schroniska lub domu tymczasowego psa albo kota, który nie został oznakowany i zarejestrowany zgodnie z przepisami.

Dodatkowo cały system został wyposażony w mechanizmy kontrolne i obowiązki informacyjne, które mają utrudnić omijanie nowych regulacji.


Co ze zwierzętami, które już dziś mają chip?


Ustawodawca przewidział okres przejściowy.

Przez trzy lata od wejścia ustawy w życie będzie możliwa nieodpłatna rejestracja zwierząt, którym wcześniej wszczepiono już transponder spełniający wymagania techniczne. Właściciele starszych psów i kotów również otrzymają trzyletni okres na dostosowanie się do nowych przepisów.


Kiedy to wszystko zacznie obowiązywać?


Choć ustawa została ogłoszona w czerwcu 2026 roku, zasadniczo wejdzie w życie dopiero po upływie dwóch lat od dnia ogłoszenia, a więc w czerwcu 2028 roku. Część przepisów organizacyjnych zacznie obowiązywać wcześniej, aby umożliwić przygotowanie systemu informatycznego oraz wpisywanie uprawnionych weterynarzy do odpowiednich ewidencji.


Czy to dobry kierunek?


Można dyskutować o zakresie danych, kosztach wdrożenia czy poziomie ingerencji państwa.

Trudno jednak zaprzeczyć, że identyfikacja właścicieli zwierząt, ograniczenie bezdomności oraz łatwiejsze odnajdywanie zagubionych psów i kotów to cele zasługujące na poparcie.

Pytanie brzmi raczej nie „czy”, ale „jak”.

Bo między rozsądnym systemem identyfikacji zwierząt a cyfrowym katalogiem wszystkiego, co posiada ogon, bywa czasem cienka granica.

Jedno jest natomiast pewne.

Już za dwa lata pytanie „czy pies jest zaczipowany?” przestanie być ciekawostką. Stanie się obowiązkiem.


 
 
 

Komentarze


bottom of page